Kto jest online

72 gości on-line.






Mini statystyki



Wsparcie


Obrona Terytorialna






Prof. AON dr hab. Józef MARCZAK
KATEDRA STRATEGII
WYDZIAŁ BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO
AKADEMIA OBRONY NARODOWEJ


Prognoza rozwoju kultury strategicznej w Polsce


Sokrates (469-399 p.n.e.): Strategia jest dobrodziejstwem bogów, bowiem stanowi dla kraju środek zapewniający mu wolność i szczęścia

Daniel L. Papp (politolog USA): Potencjał bez strategii jest niemalże tak samo pozbawiony znaczenia jak strategia bez potencjału.

H. Kissinger: Strategia jest sposobem na przetrwanie społeczeństwa.


Wprowadzenie

Polska na początku XXI wieku od blisko 25 lat odbudowuje z wielkim trudem, kolejny, drugi raz (pierwsza odbudowa to II RP) swoją suwerenną demokratyczną państwowość. Wyzwolony, po zwycięskim powstaniu 10-milionowej "Solidarności" i odzyskaniu w 1989 r. olbrzymi potencjał społeczeństwa dokonał olbrzymiego wysiłku w odbudowie materialnych i wolnościowych podstaw demokratycznego państwa.


Jednakże , jak twierdzi jeden z największych strategów gospodarczych III RP, autor i realizator reformy przejścia gospodarki z trybów nakazowych, socjalizmu do gospodarki rynkowej prof. L. Balcerowicz dalej "powinniśmy nadrabiać historyczne opóźnienie, zacofanie gospodarcze wobec Zachodu, które narastało przez ostatnich 300 lat. Ostatnie 20 lat dały duży postęp, ale oczywiście nie były w stanie zredukować całej luki. Pozostało nam trochę mniej niż 50% do zrobienia. I uważam, że to jest prawdziwy cel narodowy" 1.


Chociaż odbudowujemy państwo we wszystkich dziedzinach jego funkcjonowania, to przecież wyżej rozwinięte od nas państwa nie próżnują, tylko zwiększają swoją siłę.


Chodzi więc o to, jak to określił prof. R. Kuźniar, "aby nadrobić ogromny dystans dzielący nas od krajów wyżej rozwiniętych, lecz także o to, aby nie wypaść z obecnej - nie zaspokajającej naszych aspiracji - kategorii państw, pogarszając jeszcze swoją sytuację" 2.


Mimo sukcesów w odbudowie państwowości nie uniknęliśmy błędów, które nie tylko nie przyspieszają budowy silnego i sprawnego państwa, ale są zagrożenia dla bytu narodowego bądź też są powtórzeniem tragicznych błędów z przeszłości.


Przykładem tego pierwszego zagrożenia jest katastrofa demograficzna, którą stanowi emigracja blisko 2,5 mln rzeszy młodych Polaków oraz utrzymujący się niski wskaźnik dzietności Polek ok. 1,3 wobec 2,1 zapewniających zastępowalność pokoleń.


Drugim zagrożeniem, powtórzeniem błędów I Rzeczypospolitej i II RP jest bezbronność Polski spowodowany destrukcją organizacji wojskowej Polski, co wyraził, po raz kolejny, Prezydent RP Najwyższy Zwierzchnik SZ RP B. Komorowski na odprawie kierowniczej kadry MON i SZ RP: "Koncepcja rozwoju polskich sił zbrojnych oparta na polityce misji ekspedycyjnych jest błędna" 3 Jak groźna jest to sytuacja również dla bezpieczeństwa świata świadczą dramatyczne apele do Polski dwóch czołowych strategów świata: prof. Z. Brzezińskiego - "Polska musi być zdolna do samoobrony" 4 i szefa Stratforu G. Friedmana - "Polska musi bronić się sama" 5.


Nic więc dziwnego, że już u zarania III RP znany prof. A. Z. Kamiński wyraził ostrzeżenie: "wbrew wypowiedziom niektórych polityków, to nie wydarzenia międzynarodowe są głównym zagrożeniem naszego narodowego bytu. My sami jesteśmy na najlepszej drodze, by zniszczyć to, o czym marzyły pokolenia Polaków niepodległe państwo polskie" 6.


Powyższe zagrożenia bytu narodowego mają swe źródła głównie w tym przed czym przestrzegał już marsz. J. Piłsudski w odbudowie II RP: "Poważnymi przeszkodami w budowie państwa polskiego będzie: nasza abnegacja państwowa i nasza państwowa kultura" 7 wynikająca w równej mierze z braku państwowości od blisko trzech wieków (Polski XVIII w. nie można określać mianem państwa w europejskim rozumieniu) oraz słabości naszego charakteru narodowego.


Również współcześnie wielcy mężowie stanu potwierdzają tę ocenę marsz. J. Piłsudskiego. Prof. Z. Brzezińskiego "niepokoi brak poważnej i dobrze funkcjonującej elity politycznej, szerząca się korupcja oraz pewien zanik poczucia odpowiedzialności za państwo, czyli czegoś, co nazwałbym odpowiedzialnym patriotyzmem i co na razie ustępuje miejsca głupkowatemu szowinizmowi8.


Z kolei naszego wielkiego przywódcy w walce o niepodległość Jana Nowaka-Jeziorańskiego "niepokoi przede wszystkim recydywa pewnych patologicznych właściwości naszego charakteru narodowego, które tkwiły u źródeł upadku Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Przede wszystkim - przerosty polskiego indywidualizmu, które prowadzą do nieustannych rozłamów, braku zdolności do zbiorowego i zgodnego działania oraz jakiejkolwiek dyscypliny w łonie ugrupowań łączących ludzi o zbliżonych poglądach. Powraca przewaga prywaty nad dobrem publicznym, ambicji jednostek i interesów grupowych nad interesem ogólnym" 9


Na powyższe słabości nakłada się niski poziom i brak przygotowania elit przywódczych do rządzenia państwem, co jest m.in. rezultatem niszczenia polskich elit przywódczych i inteligencji przez niemieckich i sowieckich okupantów oraz serwilizm, czyli szukanie oparcia i wytycznych poza Polską - przedtem u wschodniego mocarstwa a teraz na Zachodzie" 10.


A przecież, jak wskazuje jeden z największych polityków przełomu XX/XXI w. Henry Kissinger - "Polska to Polska, ma swoje prawa i powinna bronić swoich interesów" 11. Tak jak biblijny symbol mądrego władcy Salomon prosił Boga o mądrość i wiedzę dla sprawnego rządzenia, tak Polska w odbudowie swej państwowości i tworzenia potęgi musi wykorzystać bogate dziedzictwo ludzkości w walce o przetrwanie i rozwój - uosobione w strategii, którą "najmądrzejszy z mądrych" - Sokrates określił darem bogów.


Bowiem przez tysiące lat to strategia, najogólniej rozumiana jako nauka i sztuka wykorzystania potencjału do zapewnienia przetrwania i budowy potęgi była swoistym "know how" sprawnego kierowania państwami w pokojowej i wojennej walce o byt. Można stwierdzić, że strategia jest wyjściowym i podstawowym narzędziem sprawnego funkcjonowania państwa12.


Najogólniej, dziedzictwo nauki i sztuki strategii oraz poziom umiejętności jego wykorzystania określić można mianem kultury strategicznej.


I właśnie kultura strategiczna, a ściślej prognoza jej rozwoju w Polsce jest przedmiotem niniejszych rozważań.


Celem rozważań jest określenie kierunków i form rozwoju kultury strategicznej w Polsce, biorąc za podstawę obecny jej stan w naszym kraju oraz wyżej rozwiniętych krajach Zachodu, a także zarysowane trendy jej rozwoju w minionym 25-leciu.


1. Pojęcie kultury strategicznej

Słowo "strategia" od blisko 2,5 tys. lat13 w ścisłym pierwotnym wojskowym znaczeniu oznaczało "sztukę wodza" lub "dowodzenie wojskami" 14, równolegle ze słowem "strateg" (dowodzący wojskami) oznaczającym funkcję (stanowisko) naczelnego dowódcy. Pod koniec XX wieku słowo to przeszło tak jak wiele innych terminów "do cywila" i stało się w językach wielu nauk, kierowania i zarządzania, a także w potocznym języku powszechnie używanym słowem dla określania długoterminowego planowania i działania (w odróżnień od "taktyki"), a także określania najwyższej rangi (poziomu) działania. Jak to określił prof. K. Obłój: "słowo "strategia" było dobrym i rynkowo interesującym sposobem opakowania dowolnej koncepcji, wszystko stało się strategiczne" 15. Co więcej "coraz większą popularność zyskuje nieprzetłumaczalne właściwie słowo "strategizing", a więc "strategizowanie" rozumiane jak proces, sposób myślenia i działania w sposób strategiczny" 16.


Przez tysiące lat, do epoki uprzemysłowienia (XIX, XX wiek) armia była w państwie (społeczeństwie) jedyną wielką organizacją, którą prawność decydowała o być albo nie być państw i narodów, przez te tysiące lat armia wypracowała uniwersalne, ponadczasowe zasady (dyrektywy) działania (prowadzenia walki zbrojnej) oraz formy organizacji wojska, dowodzenia, logistyki itp.


Według nestora strategów amerykańskich B. Brodiego "strategia wojskowa (…) jest jedną z najstarszych nauk ludzkości (…) nie ma takiej drugiej nauki, której tezy sprawdzane są rozlewem krwi, a za błędy płaci się klęską i niewolą" 17. Ponieważ "walka zbrojna" jest niczym innym jak jedna z form ogólnego pojęcia "walki", która w ujęciu twórcy prakseologii prof. T. Kotarbińskiego "jest formą działania, gdzie ludzie ludziom umyślnie utrudniają osiąganie celów, wzmagają presję sytuacji przymusowej, sytuacji klasycznych sytuacji o wyjściu jednym i zmuszając przeto współuczestników kooperacji negatywnej do wynajdowania coraz to wymyślniejszych sposobów brania się do rzeczy" 18. Co istotne, to to, że "człowiek rozwija najżywiej energię i pomysłowość gdy znajduje się w sytuacjach przymusowych, a i takie właśnie to sytuacje obfitują procesy walk, ponieważ w toku walki przeciwnik dokłada wszelkich starań, by nam działanie utrudnić" 19. "Walka zbrojna" różni się od innych form "walki" (rywalizacji, konkurencji, walki sportowej itp.) nie tylko tym, że stosuje się środki niszczenia ale i tym, że za błędy "płaci" się śmiercią żołnierzy (i cywilów) oraz zniszczeniem sprzętu, terenu, miast, a także całych państw.


Czy wypracowane przez tysiące lat walk zbrojnych zasady (dyrektywy) sposoby walki, organizowania i dowodzenia są przydatne w cywilnej "walce" ludzi, przedsiębiorstw, w sporcie itd.? Najogólniej odpowiedź brzmi tak, o czym świadczą podręczniki prakseologii20, kierowania i zarządzenia biznesu, polityki, walki sportowej itd. a jedną z najpopularniejszych pozycji w polityce, nauce kierowania i zarządzania, naukach ekonomicznych, w wywiadzie itp. jest … "Sztuka wojny" Sun Tzu z VI w. p.n.e.


Gdy w epoce przemysłowej XIX i XXI w. powstały olbrzymie (czasami ponadnarodowe) organizacje przemysłowe, finansowe, handlowe itp. w swym rozwoju i funkcjonowaniu czerpały i czerpią z tysięcy lat doświadczeń walki zbrojnej nie tylko nazwy jak "strategia", "taktyka", "sztab", "operacja", "manewr", ale przede wszystkim zasady i dyrektywy działania, strukturę organizacyjną, organizację kierowania.


Określenie przez jednego z najsłynniejszych ekonomistów XX w. Austriaka Josepha Schumpetera kapitalizmu jako "twórczej destrukcji, czyli nieustannej innowacyjności"21 oddaje "walczący" charakter gospodarki rynkowej.


Warto pamiętać, że "najwyższą sztuką jest zwyciężyć armię wroga bez wydania bitwy" 22 a więc błędne jest totalne utożsamianie armii z wojną. Słynna rzymska sentencja "Si vis pacem para bellum" (chcesz pokoju szykuj wojnę) wskazuje, że głównym "produktem" armii jest najwyższa wartość narodowa jaką jest bezpieczeństwo narodowe, pokój i stabilizacja.


Tak więc sfera cywilna korzysta z nauki strategii, która ma tysiące lat doświadczeń dopiero kilkadziesiąt lat, jest to dopiero początek korzystania przez świat cywilny i nauki strategii.


Ostatni kryzys finansowy (od 2008 r.) świadczy o słabości tzw. nauk ekonomicznych (mimo dziesiątek nagród Nobla). Jakże symptomatyczny jest fakt, że tego kryzysu uniknęły… Chiny, których, licząca blisko 5 tys. lat kultura strategiczna pozwoliła uniknąć błędów jakie popełnił Zachód.


Mimo więc swego rodzaju "eksplozji" opracowań w sferze cywilnej z umieszczonym w terminach słowem "strategia" w rodzaju: zarządzanie strategiczne, planowanie strategiczne, strategia przedsiębiorstwa obszar zainteresowania tych opracowań ogranicza się do funkcjonowania firmy (przedsiębiorstwa) 23 podczas gdy tradycyjnej z militarnymi korzeniami, strategii - noszącej nazwę klasycznej, obszarem zainteresowania jest przetrwanie narodu (państwa) będących priorytetowymi celami polityki.


Jeśli pierwotne, militarne źródło samej nazwy "strategia" i kryjąca się pod tym pojęciem olbrzymia nauka okupiona krwią miliardów24 ludzi zostały "zaćmione" poprzez popularyzację i nadużywanie tego słowa - "wszystko" stało się strategiczne" 25, a także przejęte w licznych naukach zarządzania i kierowania, to powstaje pytanie jak w tym chaosie "strategizingu" ("strategizowania") 26 odróżnić i jaką określić nazwą ten bezcenny zasób wiedzy strategicznej - określanej już przez Sokratesa "dobrem bogów" - który powinien być intelektualnym fundamentem odbudowy potęgi państwowej Polski?


Odpowiedź jest prosta i już stosowana w praktyce języka wypowiedzi, opracowań naukowych i opracowań dyrektywnych a sprowadzająca się do terminu "klasyczna strategia".


Klasyką27 w nauce i sztuce (np. muzyce, literaturze, architekturze itp.) określa się dzieła naukowe lub materialne (np. obrazy malarskie, rzeźby, budynki, pojazdy itp., które są doskonałą, ponadczasową i uniwersalną wartością iu wzorem do wykorzystania (naśladowania) do aktualnych działań w nauce, praktycznej działalności i sztuce. Powszechnie znane i stosowane są takie terminy jak: prawo klasyczne (rzymskie), muzyka klasyczna, literatura klasyczna itp.


Ale co i kto określa jakieś dzieła mianem klasyki? Kryterium jest bezwzględne, znane i stosowane przez myślicieli i ludzi mądrych od tysięcy lat, a tym kryterium jest… upływ czasu, "czas jest pieczęcią prawdy" (rzymskie) i bezwzględnym weryfikatorem prawdziwości i użyteczności dzieł klasycznych28. A więc kryterium zaliczenia dzieła do klasyki nie jest aktualna moda, opinia autorytetu, czy medialna popularność.


Tak więc przez klasykę strategii rozumie się i uznaje te dzieła strategii, które mają czasową pieczęć prawdy zweryfikowana (sfalsyfikowaną według lat i co warto jeszcze raz przypomnieć słowa B. Brodiego - tezy tych dzieł okupione są morzem przelanej krwi, niezmierzonymi cierpieniami ludzkości, zniszczeniami miejscowości, państw, a nawet mocarstw.


Najwybitniejszy strateg (byłego) imperium brytyjskiego B.H. Liddell Hart (1985-1970) tak wyjaśnia istotę ponadczasowej wartości uogólnienia ludzkich doświadczeń: "podstawa każdej teorii wojennej winna być możliwie jak najszersza. Wyczerpujące badanie jednej kampanii, o ile nie jest oparte na rozległej znajomości historii wojen, może łatwo sprowadzić na manowce. Jeżeli jednak stwierdzimy, że w wielu wypadkach, w różnych epokach i warunkach dana przyczyna pociąga za sobą dany skutek, uzyskujemy podstawę do traktowania tej przyczyny za nieodłączną część teorii wojennej29.


Nasuwa się pytanie: a które dzieła strategii zalicza się do klasyki strategii, a szerzej: które dzieła klasycznej strategii powinny być, a może lepiej - są najcenniejsze, najbardziej przydatne a odbudowy polskiej państwowości, a także tworzenia jej potęgi państwowej? I tu każde państwo30 musi dokonać strategicznego wyboru". Wybór jest ułatwiony jeśli chodzi o klasykę strategii ogólnoświatowego wymiaru (znaczenia), którą stanowią dzieła niekwestionowane albo inaczej, co do których wartości istnieje tzw. "zgoda wspólnoty naukowców" 31 ale i mężów stanu, polityków i wojskowych. Tymi dziełami są: Sun Tzu, O wojnie; N. Machiavelli, Książę; C.v. Clausewitz, O wojnie. Te trzy dzieła stanowią "podium" klasyki strategii. Pretenduje do czołówki klasyki strategii Napoleon (1769-1821), który chociaż nie pozostawił po sobie jakiegoś odrębnego dzieła (podobnie jak… Sokrates) to jednak zbiory jego myśli (sentencji) 32 od blisko 200 lat uczą, inspirują i fascynują trafnością myśli i spostrzeżeń geniusza polityki i strategii, niekwestionowanego boga wojny.


Dla Polski dzieła Napoleona i C.v. Clausewitza mają szczególne znaczenie. Po pierwsze obie postacie związane są z historią Polski: C.v. Clausewitz - wykorzystał w nauce doświadczeni.. błędów Polski oraz brał udział w pruskiej blokadzie Powstania Listopadowego (w jego trakcie zmarł i został pochowany we Wrocławiu); Napoleon umieszczony w naszym hymnie narodowym, faktycznie odbudował, po ostatnim zaborze "polską państwowość" (Księstwo Warszawskie), tocząc… dwie "wojny polskie" (określenie Napoleona) w 1807 i 1812.


Po drugie, pod względem merytorycznym stanowi dla współczesnej Polski owe sokratejskie "dobrodziejstwo bogów", bowiem "wykładają" założenia nowoczesnej strategii obrony państwa (terytorium Ojczyzny): C.v. Clausewitz w "O wojnie" księga 6, rozdział 6 - Zakres środków obrony (państwa - przyp. aut.) 33 a Napoleońskie tezy: "Tylko armia narodowa może zapewnić republice spokój i ponad….. z zewnątrz" oddają istotę niepokonalności obrony państwa (terytorium Ojczyzny).


Z klasyki strategii światowej dla potrzeb współczesnej Polski cenne są również następujące dzieła: (sygnalizowane uprzednio) B.H. Liddell Harta, Strategia działania pośrednie; A. Beaufre’a, Wstęp do strategii. Odstraszanie i strategia oraz uznawanego w świecie za głównego "teoretyka" wojny ludowej Mao Tse Tunga: Wybrane Pisma Wojskowe. Oczywiście lista pozycji światowej klasycznej strategii jest dużo dłuższa i stanowić może źródło wiedzy dla wąskiego grona naukowców i polityków zajmujących się zawodowo strategią. Taką pozycją jest m.in. Wojna peloponeska Tukidydesa, która cieszy się szczególnym zainteresowaniem w uczelniach… Stanów Zjednoczonych Ameryki.


Polska jako jedna z najstarszych i wielkich narodów i państw Europy ma również swoją narodową klasyczną strategią opartą na ponad 1000-letnich doświadczeniach okupionej klęskami ale i wielkimi zwycięstwami, z których wiele decydowały również o losie Europy, jak mijająca właśnie 330 rocznica Odsieczy Wiedeńskiej, która zadecydowała o zatrzymaniu i odwrocie ekspansji islamu w XVII na Europę Zachodnią.


Do polskiej klasyki strategii możemy zaliczyć nie tylko dzieła naukowe zapisane, ale również sztukę strategii, czyli konkretne działania w budowie państwa, jego obrony oraz wyzwolenia.


Do klasyki strategii polskiej możemy zaliczyć: dokonania królów Piastów - Mieszka, Bolesława Chrobrego, Bolesława Krzywoustego, a także Kazimierza Wielkiego, którzy potrafili stworzyć naród i państwo, obronić go i zbudować potęgę europejską. Ale już w XVI wieku powstały dwa wielkie dzieła polskiej strategii, jakimi są: "Kazania Sejmowe" Piotra Skargi (1536-1612) 34 oraz "O poprawie Rzeczypospolitej" Andrzeja Frycza-Modrzewskiego (1502-1572), którego określa się mianem polskiego Machiavellego.


Kolejne chronologicznie pozycje polskiej klasyki to: "Czy Polacy mogą się wybić na niepodległość" (1800 r.) autorstwa patriotów skupionych wokół gen. T. Kościuszki (1746-1817), "Myśli, mowy i rozkazy" marsz. J. Piłsudskiego (1867-1953), "Przyszła wojna" gen. Sikorskiego (1881-1943), "Studium planu strategicznego Polski przeciw Niemcom" ppłk S. Mossora i gen. T. Kutrzeby, "Polska wczoraj, dziś i jutro" oraz "Polska z bliska" Jana Nowaka-Jeziorańskiego (1913-2005), "O Polsce, Europie i świecie" prof. Z. Brzezińskiego, dzieła Prymasa Tysiąclecia kard. S. Wyszyńskiego i papieża Jana Pawła II - odnoszące się do Polski.


Kończąc prezentację podstawowych dzieł klasyki strategii światowej i narodowej warto dodać, że również do klasyki strategii musimy zaliczyć "…naukę historii, chociażby z tej racji, że jak to ujął marsz. F. Foch: Strategia jest nauką opartą na fundamencie historii. Nie trudno dostrzec, że wszyscy wielcy mężowie stanu, stratedzy, przywódcy nie tylko korzystali z historii jako jedynego, wiarygodnego źródła wiedzy strategicznej, ale również wykorzystywali doświadczenia historyczne jako środka dla uzasadnienia i motywacji dla uzyskania poparcia dla swoich decyzji.


Po zaprezentowaniu klasyki strategii, kolejnym krokiem do zaprezentowania pojęcia kultury strategicznej to udzielenie odpowiedzi na pytanie: dlaczego, jeśli ludzkość, w tym nasz naród dysponują tak bogatym dorobkiem klasycznej strategii owego "dobrodziejstwa bogów" - to bezustannie państwa doprowadzają do tragedii wojen, upadku państw (w tym mocarstw i imperiów), a nawet samobójstwa cywilizacji - jak często określa się zrujnowanie Europy I i II wojną światową?


Odpowiedź na to pytanie można ująć w dwóch przyczynach. Pierwsza, którą stanowi parafraza sentencji Sokratesa "jedynym dobrem jest nauka, jedynym złem jest niewiedza" to po prostu niewiedza strategiczna, która wynika z braku wykształcenia i doświadczenia strategicznego przywódców sprowadzającego się często do "analfabetyzmu strategicznego" (określenie marsz. J. Piłsudskiego z 1924 r.) bądź też z niezdolności intelektualnej opanowania i przyswojenia wiedzy strategicznej oraz przeniesienia jej na praktykę.


Drugą przyczyną, wyjaśniającą zresztą zasygnalizowaną wyżej barierę intelektualną jest po prostu trudność strategii, którą tak przedstawia największy autorytet nowoczesnej strategii C.v. Clausewitz: "Teoria wielkiej wojny, czyli tak zwana strategia przedstawia nadzwyczajne trudności i można śmiało powiedzieć, że bardzo niewielu ludzi posiada o jej poszczególnych przedmiotach wyraźne, tzn. niezbędne, dostatecznie ze sobą powiązane wyobrażenia…"35; "Uznajemy istnienie geniusza niedołęstwa na równi z geniuszem właściwego działania (…) Ona (nauka strategii) powinna wychowywać umysł przyszłego wodza, a raczej kierować jego samokształceniem (…)"36; "Nigdy nie było wielkiego, wybitnego wodza o ciasnym umyśle (…)"37.


Optymistyczne dla trudu opanowania nauki strategii jest teza C.v. Clausewitza: " W strategii zatem wszystko jest proste, co nie znaczy, że jest przez to samo łatwe (…), środki i formy, którymi posługuje się strategia są w istocie tak daleko proste, tak znane dzięki ich stałemu powtarzaniu" 38.


Kolej na prezentację definicji klasycznej strategii. Z wielu istniejących w różnych wydawnictwach definicji ceowo jest za podstawę dalszych rozważań przyjąć definicje amerykańskiego Departamentu Obrony ze względu na bezsprzecznie wiodącą w świecie pozycję tej kultury strategicznej, przewodnictwo w NATO, której Polska jest członkiem i na pozycję supermocarstwa Stanów Zjednoczonych Ameryki, która to nie dostały w darze od losu, ale przez ponad 200 lat wywalczyły skuteczną strategię, poczynając od twórców, pierwszej w świecie i… aktualnej po dziś dzień, konstytucji. Oto one:


Strategia - nauka i sztuka rozwijania i wykorzystania możliwości narodu w zintegrowanej i zsynchronizowanej formie w celu osiągnięcia celów narodowych i międzynarodowych.


Strategia narodowa - nauka i sztuka rozwijania i wykorzystania politycznych, ekonomicznych, psychologicznych i innych możliwości narodu w połączeniu z siłami zbrojnymi do osiągnięcia celów narodowych w czasie pokoju i wojny.


Strategia bezpieczeństwa narodowego - nauka i sztuka rozwijania i wykorzystywania politycznych, ekonomicznych, wojskowych i wywiadowczych możliwości narodu w osiągnięciu celów zwiększających bezpieczeństwo narodowe.


Strategia wojskowa - nauka i sztuka przygotowania i wykorzystania przez naród sił zbrojnych do zabezpieczenia celów polityki narodowej przez użycie siły lub groźbę jej użycia39.


Jeśli określiliśmy pojęcie i dzieła klasycznej strategii oraz przyjęliśmy za przedmiotowe amerykańskie definicje strategie odnoszące się do poziomu państwa (narodu) to kolej na odpowiedź na pytanie jak nazwać to bezcenne dziedzictwo ludzkości i poszczególnych narodów jakim jest nauka strategii oraz umiejętność jej wykorzystania w rządzeniu państwami?


Niezastąpione jest tu użycie słowa "kultura" 40 i stworzenie terminu "kultura strategiczna", który jak to wyszukał prof. R. Kuźniar został wprowadzony pod koniec lat 70-tych ubiegłego wieku w korporacji RAND41.


Najprościej pojęcie "kultury strategicznej" przedstawił francuski strateg Herve Coutau-Begarie w prezentacji starożytnej strategii chińskiej: "wszyscy ci autorzy (7 klasyków na czele z Sun Tzu - przyp. aut.) wypracowali kulturę strategiczną, która została spopularyzowana przez ludową literaturę i teatr, do takiego stopnia, jakiego nie spotyka się na zachodnie"42. A więc najogólniej kulturą strategiczną można określić dorobek myśli i dokonań strategicznych ludzkości, bądź określonego państwa, epoki i dokonań statecznych ludzkości bądź określonego państwa, epoki itp.


Bardziej złożone są dwie powszechnie stosowane definicje kultury strategicznej. Pierwsza Alastaira I. Johnsona: "będąca produktem zbiorowego doświadczenia kultura strategiczna jest systemem symboli i składa się z dwóch części. Pierwsza, szersza obejmuje podstawowe założenia odnoszące się do środowiska strategicznego; roli wojny w życiu społecznym, w tym międzynarodowym: natury zagrożeń i źródeł ich pochodzenia, adekwatności siły militarnej do tych zagrożeń oraz warunków jej używania (…) dyskutowane i rozstrzygane na szczeblu państwa.


Druga, wyższa część pojęcia kultury strategicznej dotyczy szczebla operacyjnego, czyli sposobu posługiwania się siłą wojskową w realnym konflikcie zbrojnym"43.


Druga definicja niemieckiej badaczki Verony Langhurst, kulturę strategiczną określa jako: "zbiorowe przekonania (idee, wartości), stanowiska i praktyki dotyczące użycia siły, uformowane stopniowo w ramach specyficznych procesów historycznych" 44.


Obydwie przytoczone definicje są nieprzydatne z naukowego i praktycznego punktu widzenia dla określenia czy dane państwo w swej działalności potrafi skutecznie korzystać z zarobku klasycznej strategii czy nie. Inaczej ujmując, czy w danym państwie skutecznie "uprawia" się strategię (naukę i sztukę)?


Do dalszych rozważań, kierując się samą definicją kultury, celowo jest określić kulturę strategiczną (państwa) jako wiodącą część kultury państwowej obejmującą umiejętność wykorzystania nauki strategii w polityce państwa" 45.


Powyższa definicja opiera się na sokratejskim określeniu znaczenia dla kraju strategii jako "dobrodziejstwa bogów" oraz na określeniu przez o. J.M. Bocheńskiego wiedzy (w tym wypadku nauki strategii) jako "wartości bezwzględnej i zarazem najbardziej praktycznej ze wszystkich wartości politycznych" 46.


Tak zbudowana definicja kultury strategicznej może służyć do określenia jej poziomu w danym państwie. "Wysoka kultura strategiczna" oznacza, że państwo tak określone potrafi skutecznie wykorzystać naukę strategii w polityce państwowej.


Miano "niska kultura strategiczna" lub "brak kultury strategicznej" oznacza nieumiejętność państwa w posługiwaniu się nauką strategii w swej polityce. Innymi słowy niska kultura strategiczna oznacza zmarnowanie potencjału państw w walce o przetrwanie i potęgę, oznacza również, że inne państwa o wyższej kulturze strategicznej uzyskają przewagę strategiczna nad tymi państwami. W skrajnym wypadku braku kultury strategicznej, nazwijmy go za marsz. J. Piłsudskim "analfabetyzmem strategicznym", państwo swoją słabością prowokuje sąsiadów do urządzenia strategicznego przez innych drogą rozbioru - czego przykładem są państwowe katastrofy I Rzeczypospolitej i II RP.


W czym się wyraża kultura strategiczna państwa i jakie są jej składniki?


Najważniejszym wskaźnikiem kultury strategicznej państwa jest oczywiście umiejętność i sprawność kierownictwa państwa w wykorzystaniu nauki strategii w realizacji celów polityki państwa. Ta umiejętność i sprawność wyróżnia mężów stanu spośród polityków47.


Odwiecznym problemem wszystkich państw, zwłaszcza demokratycznych jest dobór bądź wybór na stanowiska kierownicze państwa kompetentnych strategów a nie demagogów, populistów bądź jak to określił C.v. Clausewitz "geniuszy niedołęstwa". Symbolem trafnego wyboru w pierwszej demokracji grecki był wielokrotny wybór stratega Peryklesa (485-429 p.n.e.), któremu Grecja zawdzięcza "Złoty Wiek Aten", który stworzył podwaliny cywilizacji zachodniej.


Z racji fundamentalnego znaczenia siły zbrojnej dla losów państwa szczególne znaczenie odgrywa umiejętność i sprawność strategiczna dowództwa wojskowego, która jest właściwie głównym kreatorem siły bojowej wojska, a słabość bądź analfabetyzm strategiczny dowództwa wojskowego oznacza zniweczenie potencjału wojskowego w pośrednim (odstraszanie) lub bezpośrednim (wojna) jego wykorzystaniu w polityce państwa.


Drugim wskaźnikiem kultury strategicznej państwa jest poziom nauki i kształcenia strategicznego wyrażający się w liczbie i jakości uczelni oraz kadr naukowych zajmujących się nauka strategii, a także kształceniem przyszłych elit przywódczych i dowódczych państwa. Właśnie od poziomu nauki i kształcenia strategicznego zależy wymieniony uprzednio - najważniejszy składnik kultury strategicznej wyrażający się w sztuce strategii kierownictwa państwa i dowództwa sił zbrojnych. Zależność tą już w starożytnej Grecji wyrażano w powiedzeniu: za czynami Aleksandra Wielkiego (356-323 p.n.e.) stoi (nauczyciel - przyp. aut.) Arystoteles (384-322 p.n.e.).


Poziom nauki i kształcenia strategicznego w porównaniu z naukami podstawowymi jak np. matematyka czy medycyna jest dopiero w fazie kształtowania w państwach demokratycznych a wątpliwy w państwach autorytarnych bądź w początkujących demokracjach. Taka krytyczna ocena wynika z faktu, ze w większości uczelni wojskowych predysponowanych do nauczania klasycznej strategii i transportowania jej do nauki cywilnych, dominowała i po części dominuje "doktryna strategiczna" - czyli wykładnia obowiązującej w państwie "strategii" zwykle mającej niewiele wspólnego z nauką klasycznej strategii48.


Dopiero w latach 70. i 80-tych ubiegłego wieku po klęskach militarnych Zachodu w Azji i Afryce (Korea, Wietnam, Algeria, Kongo, itd.) nastąpił niespotykany w historii wzrost zainteresowania klasyczną strategia a dzieła Sun Tzu, Machiavellego, C.v. Clausewitza, Tukidydesa, Napoleona itd. przebojem weszły do uczelni wojskowych i cywilnych.


Trzecim elementem kultury strategicznej państwa, ale demokratycznego, jest publiczna debata strategiczna obejmująca: publicystyką naukową, popularno-naukową i publiczną (prasa, radio, telewizja) naukowców, polityków i dziennikarzy na tematy strategiczne oraz działalność - powstających jak "grzyby po deszczu" po II wojnie światowej - think tanków (zespołów do myślenia) zajmujących się studiami strategicznymi (szerzej przy prezentacji kultury strategicznej Zachodu).


Czwartym elementem kultury strategicznej państwa jest poziom świadomości historycznej przywództwa i społeczeństwa oraz wykorzystania doświadczeń historycznych do tworzenia oraz uzasadniania założeń strategii narodowej, bezpieczeństwa i wojskowej.


Piątym, niejako powszechnym, elementem kultury strategicznej państwa jest poziom świadomości zainteresowania i dostępu do wiedzy strategicznej i historycznej ogółu społeczeństwa wyrażający się podążą i czytelnictwem dzieł klasycznej strategii oraz dzieł historii światowej i narodowej. Także dzieła filmowe (filmy dokumentalne i fabularne) obrazujące ważne wydarzenia historyczne, ale i fikcje naukowego postrzegania przyszłości można, z racji docierania do milionów widzów, uznać za element kultury strategicznej.


2. Doświadczenia kultury strategicznej Zachodu i Chin oraz trendy jej rozwoju.

Gdy ponad 200 lat temu dokonał się finał anarchii i bezbronności Polski - III rozbiór Polski - państwa Zachodu (Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych) dokonały dwóch różnych wyborów strategicznych dróg marszu w przyszłość Europa, będąca wówczas niekwestionowanym supermocarstwem światowym (posiadłości, siła militarna, kultura, religia, przemysł) wstąpiła na drogę utopii - rozpoczęta rewolucją francuską (1789), a kontynuowaną rosyjską rewolucją (1917 r.) - odrzucającą dziedzictwo ponad 2000-letniej historii i chrześcijańskie fundamenty. Ta droga utopii okazała się samobójstwem dla Europy: katastrofą dwóch wojen światowych, zbrodniami komunizmu i faszyzmu 180 mln ofiar ludzkich, ruiną gospodarki demoralizacją.


To była kolonia amerykańska w XX wieku zakończyła w Europie obie wojny światowej i trzyma nad nią militarny parasol ochronny.


Dzisiejsza Europa znajduje się w stanie dekadencji cywilizacyjnej i jest przedmiotem kolonizacji islamskiej borykającej się z olbrzymim kryzysem ekonomicznym.


Stany Zjednoczone "oparły się na pokusie utopii" 49 poszły drogą "mądrości pragmatycznej" 50, opartej na doświadczeniach pokoleń i realistyczna wizja niezmienności i dwoistości ludzkiej natury51. Innymi słowy wybrały drogę rozwoju opartą na założeniach klasycznej strategii z nauką N. Machiavellego na czele52.


Wszystko wskazuje na to, że Europa dalej brnie w utopii. Stąd nauka dla polskiej strategii narodowej - wykorzystać amerykańską realpolitykę jako podstawę myślenia i działania strategicznego.


A jak współcześnie ta najsprawniejsza strategicznie demokracja rozwiązuje dwa podstawowe problemy sztuki strategii: tworzenia skutecznych koncepcji strategicznych oraz doboru sprawnych strategów?


Tym rozwiązaniem jest powstanie po II wojnie światowej i funkcjonowanie think tanków (zespołów do myślenia) pozarządowy ośrodków analitycznych spełniających funkcję przerzucania pomostu między uniwersytecką teorią a polityczną praktyką.


W Stanach Zjednoczonych think tanki znalazły szerokie pole działania, korzystając ze wsparcia bogatych prywatnych fundacji, które chętnie wykładają pieniądze na te fabryki myśli. Dostają one zlecenia badawcze od administracji amerykańskiej, poczynając od obu Izb Kongresu.


Równocześnie między światem władzy a think tankami funkcjonują tzw. "obrotowe drzwi". Doświadczeni i uznani analitycy think tanków jak np. prof. Z. Brzeziński stanowią źródło fachowego personelu do obsady ważnych stanowisk w kolejnej administracji. Z kolei przy zmianie administracji doświadczeni analitycy wrzucają czy są zatrudniani w think tankach, wzbogacając ich potencjał wiedzą zdobytą w pracy w administracji.


Jakość personelu i wytworów intelektualnych think tanków osiąga się przez ich powiązanie z uczelniami, konkurencją (duża ich liczba) oraz doświadczenie pracowników, zarówno z pracy naukowej (uniwersyteckiej), jak i polityczno-administracyjnej.


Tak zorganizowane i funkcjonujące think tank mogą być cennym i przydatnym doświadczeniem i przykładem dla tworzenia polskiej kultury strategicznej.


Przechodząc do doświadczeń kształcenia strategicznego na uczelniach Stanów Zjednoczonych warto przytoczyć spostrzeżenia płk/gen. bryg. M. Ojrzanowskiego, absolwenta studiów w amerykańskiej akademii wojsk lądowych (USA WC): "pomimo że studia są ukierunkowane na wizję rozwoju strategicznej myśli na przyszłość, to w sposób odczuwalny bazują na najdawniejszej przeszłości wojskowo-strategicznej, a ściślej mówiąc na zasadach sztuki wojennej i strategii, które nigdy nie straciły aktualności i mają uniwersalny charakter (…) dąży się do urozmaicenia programu przez łączenie przykładów z historii i wydarzeniami bieżącymi (…) przedmioty główne - etyka, historia, wizja strategiczna, działania połączone (…) historia jest dziedzina nauki, z której wynika zrozumienie organizacji wojska i jego doktryn. Pomaga ona w spojrzeniu z szerokiej perspektywy na zasadnicze kwestie obronności narodowej i strategii wojskowej, daje również wyraźniejszy pogląd na wpływ jednostki na przebieg wojny. W tym znaczeniu historia daje przykłady oraz wskazówki na przyszłość (…) celem USAWC jest rozwijanie u słuchaczy myślenia historycznego, które w połączeniu z myśleniem koncepcyjnym, krytycznym, twórczym i perspektywicznym wyrabia efektywne myślenie strategiczne" 53.


Najbardziej charakterystyczną cechą współczesnej kultury strategicznej Stanów Zjednoczonych jest stosownie potęgi wojskowej - "Hard Power" w odróżnieniu od preferowanej przez Europejczyków (korzystających z militarnego parasola USA) - miękkiej siły "Soft Power". Tą różnicą w kulturze strategicznej spopularyzował Robert Kagan tezą: "Amerykanie są z Marsa, a Europejczycy z Wenus". Ta cecha amerykańskiej kultury strategicznej nie wynika z wojowniczości Amerykanów, ale z… pragmatyzmu po brutalnym "wyleczeniu" ich z izolacjonalizmu przez Niemców (zatopienie "Lusitanii" podczas I wojny światowej) i Japończyków (atak na Pearl Harbour), a także ataku terrorystycznego 11.09.2001.


Ponieważ amerykański parasol wojskowy nad Europą nieuchronnie zmniejsza się (z 300 000 żołnierzy w okresie zimnej wojny, obecnych około 70 000, zapowiadane zmniejszenie do 30 000 żołnierzy) Polska musi zbudować własny potencjał obronny, realizując zresztą postulat art. 3. Traktatu Północnoatlantyckiego.


Przechodząc do zasygnalizowania trendów kultury strategicznej drugiego, wschodzącego - a raczej powracającego - na arenę świata - supermocarstwa chińskiego należy stwierdzić, że odbudowuje ono swą potęgę na tym samym fundamencie, który zapewnił przetrwanie przez blisko 5000 lat cywilizacji - tym fundamentem jest konfucjonizm, ideologia głosząca, że "ład jest ponad wszystko" 54. Współczesne Chiny jak zresztą inne państwa - "tygrysy" Azji Południowo-Wschodniej "uznają neokonfucjanizm za coś co zapewni im stabilizację i harmonię" 55.


Tak więc gdy Europa Zachodnia burzy swój chrześcijański fundament, na którym zbudowała cywilizacyjną potęgę56. Chiny po tragicznym eksperymencie z komunizmem (niezakończonym) wracają na podium światowych potęg, opierając się znów na moralnym fundamencie Konfucjusza, który rzuca wyzwanie demokracji zachodniej w walce o prymat światowy.


Równolegle, zgodnie z chińsko-japońską ideą: "bogaty kraj - silna armia" 57 Chiny systematycznie korzystając z sukcesów gospodarczych, zwiększają potencjał wojskowy, którego wyrazem jest m.in. coroczne zwiększanie budżetu obronnego o kilkadziesiąt procent. Na ostatnim zjeździe KPCh chiński prezydent deklarował "budowę silnej armii, która będzie korespondować potencjałem odpowiadającym interesom bezpieczeństwa państwa i jego rozwoju" 58.


Wspólną cechą kultury strategicznej Stanów Zjednoczonych i Chin, które zdominowały na początku XXI wieku politykę i gospodarkę globu jest jej oparcie na silnym fundamencie moralnym i militarnym, których pozbawiła się Europa Zachodnia.


Polska w odbudowie swej kultury strategicznej powinna również oprzeć się na fundamencie moralnym (religia) i obronnej potędze wojskowej.

3.Ocena procesu tworzenia kultury strategicznej III RP

Chociaż na początku odbudowy suwerennej demokratycznej państwowości w 1989 r. Polska podobnie jak w 1918 r., była spustoszona strategicznie59 (określenie marsz. J. Piłsudskiego) to jednak pozostała nam nieśmiertelna tradycja60 strategiczna, która mimo różnych lewackich haseł (np.; "wybierzmy przyszłość") była, jest i będzie podstawa, naszej narodowej kultury strategicznej, również tej obudowywanej po 1989 r.


Zbiorowa świadomość, wiedza i duma z sukcesów strategii zbudowania narodu i państwa oraz wyniesienia go do pozycji europejskiego mocarstwa w XV i XVI wieku stanowić będzie ideę przewodnią odbudowy kultury strategicznej. Także podstawą do odbudowy wiary61 w zdolności narodu polskiego do odbudowy potęgi państwowej62 jako gwarancji niepodległości oraz wniesienia, odpowiadającego pozycji geograficznej i tradycji historycznej, wkładu w tworzeniu bezpieczeństwa Europy.


Trwający już blisko 25 lat trudny proces odbudowy suwerennej państwowości, przyniósł Polsce wiele, można powiedzieć historycznych sukcesów - na czele z odbudową gospodarki rynkowej i członkostwem w NATO i UE - ale i wiele niepowodzeń - jak katastrofa demograficzna, niewydolność służby zdrowia, przerost administracji, a przede wszystkim "błędna koncepcja rozwoju polskich sił zbrojnych" 63.


Odnosząc się do najważniejszego składnika kultury strategicznej kierownictwa politycznego i dowództwa wojskowego - można stwierdzić, jej całkowity brak. Opinia prof. Z. Brzezińskiego - czołowego stratega świata i jednego z głównych autorów odzyskania suwerenności potwierdza tę tezę:


"niepokoi brak poważnej i dobrze funkcjonującej elity politycznej, szerząca się korupcja oraz pewien zanik poczucia odpowiedzialności za państwo, czyli czegoś, co nazwałbym odpowiedzialnym patriotyzmem i co na razie ustępuje miejsca głupowatemu szowinizmowi"64.


Polska nie zdołała jeszcze wykształcić i wyłonić w demokratycznych wyborach elit przywódczych na miarę wyzwań geostrategicznych stojących przed Polską. Polscy politycy i dowódcy nie myślą i nie mówią kategoriami i językiem N. Machiavellego, C. Clausewitza, czy marsz. J. Piłsudskiego. Apele w rodzaju "Odważ się myśleć polski strategii" 65 prof. R. Kuźniara i innych autorytetów strategii pozostają tylko apelami.


Jednakże na tej pustyni strategicznej Polska miała i po części ma potężne wsparcie takich olbrzymów strategii duchowej i politycznej jak Jan Paweł II, prof. Z. Brzeziński, J. Nowak-Jeziorański, J. Giedroyć oraz wielu Polonusów, którzy osiągnąwszy sukcesy na Zachodzie starają się wesprzeć wiedzą i doświadczeniem odbudowę suwerennej państwowości" 66.


Oceniając drugi składnik kultury strategicznej - poziom nauki strategii w rozumieniu ośrodków naukowych i naukowców zajmujących się strategią można stwierdzić, że ukształtowały się trzy obszary naukowego uprawiania strategii. Pierwszy, obejmujący strategię narodową z wiodącą rolą Uniwersytetu Warszawskiego67 wytworzył cenny dorobek naukowy systematyzujący pojęcie i podejście strategiczne w polityce państwa.


Drugi obszar obejmujący zarządzanie i planowanie strategiczne, jest uprawiany w większości uczelni ekonomicznych na kierunkach zarządzania i innych wytworzył bardzo wartościowy dorobek naukowy, po części przeniesiony z dorobku nauki Zachodu, oraz kompetentną kadrę naukową68. Do tego obszaru strategii możemy dodać znakomity dorobek polskiej prakseologii z jej klasycznym dziełem - Traktatem o dobrej robocie, prof. T. Kotarbińskiego.


Trzeci obszar naukowego uprawiania strategii to klasyczna strategia, uprawiana - niestety tylko "śladowo" 69 w Akademii Obrony Narodowej, która powinna być wiodąca w nauce strategii uczelnią w Polsce z racji oparcia jej na nauce wojskowej.


Zniesienie w 2012 r. w ministerialnej klasyfikacji i nazewnictwie nauk - nauk wojskowych - i "zastąpienie" ich tzw. "naukami o bezpieczeństwie" co samo w sobie świadczy o nieznajomości przez autorów tego pomysłu podstawowych pojęć z obszaru bezpieczeństwa narodowego, obrony narodowej i wojskowości - wprowadziło chaos terminologiczny. A przecież twórca nowoczesnej nauki Arystoteles, klasyfikując nauki według ich ważności dla państwa, w naukach o państwie - jako najważniejszych na pierwszym miejscu umieścił właśnie nauki wojskowe (dosłownie: sztukę dowodzenia).


Trzeci składnik kultury strategicznej, tak ważny i rozwinięty w państwach Zachodu - think tanki - jako źródło wiedzy i myśli strategicznej oraz źródło i schronienie (przy zmianach ekipy rządzącej) dla kadr strategicznych administracji są w Polsce w stadium raczkującego powstawania. Szacowana liczba think tanków w Polsce - około 40 i w Wielkiej Brytanii - około 400 świadczy o początkowym stadium tych instytucji. Powolność powstawania think tanków nie tyko w braku sponsorów (niezależnego od rządu finansowania) ale w tym, że "think tanki nie powstaną "dopóki liderzy partii nie utracą władzy absolutnej nad swoimi posłami" 70. Problemem jest również jakość merytoryczna think tanków, którą podważa brak kompetencji naukowej analityków oraz słabe lub brak powiązania z uczelniami.


Czwarty składnik kultury strategicznej - jest najbardziej dynamicznie się rozwijającym, po okresie PRL-owskiej cenzury z sowiecką dominacją polityczno-gospodarczą, składnikiem polskiej kultury strategicznej. Na ten pozytywny obraz składa się przede wszystkim mnogość różnorodnych mediów: prasy, książek, internetu, radia i telewizji podejmujących problematykę strategiczną - głównie w zakresie bezpieczeństwa: narodowego, gospodarczego i demograficznego; obrony narodowej oraz strategii wojskowej.


Doskonałym przykładem i wartością debaty strategicznej była, niestety zakończona wraz ze śmiercią, publicystyka strategiczna wielkiego przywódcy Polaków w walce o niepodległość Jana Nowaka-Jeziorańskiego (1913-2005), który mimo podeszłego wieku przez pierwszych 15 lat III RP obdarzał Polaków darem swych mądrych bo opartych na bogatych doświadczeniach Polski i własnych spostrzeżeń i wskazań o wartościach ponadczasowych71.


Największą słabością debaty strategicznej jest jakość, a ściślej wiedza i kompetencje uczestników debaty zwłaszcza w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego, obrony narodowej i strategii wojskowej, co jest pochodną tego co w 1924 r. marsz. J. Piłsudski określił mianem "analfabetyzmu strategicznego" społeczeństwa. Przykładem psucia debaty strategicznej był artykuł prof. R. Kuźniara, który był tu wielokrotnie cytowany jako naukowiec zajmujący się strategią, zamieszczony w "Gazecie Wyborczej", a poświęcony chwaleniu "armii profesjonalnej" - problem w tym, że autor nie ma jakiejkolwiek wiedzy o organizacji wojskowej, o strategii wojskowej i historii wojskowości72.


Nie sposób pominąć wzbogacania polskiej debaty strategicznej przez światowe autorytety strategii. Oprócz wymienianych już strategów prof. Z. Brzezińskiego i H. Kissingera dotyczy to szefa Stratforu G. Friedmana - słynnego amerykańskiego think tanku, który obdarzył nas (i świat) dwoma bestsellerami73 strategicznymi i kilkunastoma publikacjami dotyczącymi bezpieczeństwa Polski.


Ostatni piąty składnik kultury strategicznej - wykorzystanie wiedzy historycznej jako podstawy wiarygodności myślenia i działania strategicznego to najbardziej budujący przykład wzrostu narodowego kultury strategicznej, pochodna swego rodzaju eksplozji wzrostu zainteresowania społeczeństwa, a zwłaszcza młodzieży historią Polski. Zapłonem tej eksplozji było otwarcie wspaniałego Muzeum Powstania Warszawskiego oraz powołanie Instytutu Pamięci Narodowej, który skupił młodych pasjonatów historii Polski.


Wiele na to wskazuje, że nie jest to przemijająca moda, ale trwały wyraz dojrzałości świadomości narodowej Polaków, w której pamięć o przeszłości jest przedmiotem dumy narodowej i nauką o budowie przyszłości.


Ze strategicznego punktu widzenia chodzi o ukierunkowanie tej fali zainteresowania historią na wyciągnięcie z niej nauki: z sukcesów - wskazań do działania a z porażek i tragedii narodowych - ostrzeżenia przed ich powtórką.


4. Prognozowane kierunki rozwoju kultury strategicznej w Polsce

Dotychczasowe rozpatrzenie współczesnego pojęcia kultury strategicznej stanu i trendów w kulturze strategicznej Zachodu oraz ocena procesu tworzenia kultury strategicznej III RP pozwala na zarysowanie prognozy na kolejne 25 lat odbudowy suwerennej państwowości we wspólnocie europejskiej, a szerzej euroatlantyckiej. Celem tej prognozy jest pobudzenie intelektualne naukowców i polityków do działań stymulujących wzrost polskiej kultury strategicznej i doścignięcie kultury strategicznej państw Zachodu.


Kompetencje strategiczne przywództwa politycznego i dowództwa wojskowego

Doświadczenia przywództwa politycznego w minionym 25-leciu odbudowy suwerennej państwowości oraz doświadczeń współuczestnictwa w instytucjach europejskich i NATO-wskich a także powszechny wzrost .świadomości historycznej, powodować będzie powolny wzrost kompetencji strategicznych. Tempo tego wzrostu zależeć będzie również od powstawania, jakości i umiejętności wykorzystania wiedzy, myśli i personelu think tanków strategicznych - zarówno "partyjnych" jak i pozapartyjnych.


Wzrost kompetencji strategicznych elit przywódczych wyrazi się w coraz większym posługiwaniu się, myśleniu i działaniu politycznym kategoriami interesów narodowych oraz geograficznych i historycznych wyznaczników organizacji bezpieczeństwa narodowego. Nastąpi również powolne odchodzenie od bezkrytycznego i naiwnego traktowania UE i NATO jako podstawy czy nawet gwaranta bezpieczeństwa Polski.


Najsłabszy postęp, o ile w ogóle nastąpi, w kompetencjach strategicznych dotyczyć będzie dowództwa wojskowego z racji utrwalonego przez nomenklaturę woroszyłowską marazmu intelektualnego, pozbawienie autonomii intelektualnej dowództwa wojskowego przez tzw. cywilne kierownictwo ministerstw i tzw. cywilną kontrolę nad wojskiem.


Również niski status wiedzy strategicznej w polityce kadrowej w połączeniu z niskim poziomem kształcenia strategicznego w AON nie będą stymulować wzrostu poziomu kompetencji strategicznej dowództwa wojskowego. Dodać warto, że dotychczasowa praktyka bezkrytycznego uczestnictwa w instytucjach NATO a także naciski lobby przemysłu zbrojeniowego własnego i obcego będą czynnikami osłabiającymi powstawanie narodowej kultury strategii wojskowej.


Poziom nauki strategii

W wyniku przepływu wiedzy naukowej, wymiany kadr naukowych i kształcenia na Zachodzie poziom obszaru naukowego strategii obejmujący zarządzanie i planowanie strategiczne zbliży się do poziomu przodujących państw Zachodu.


Poziom obszaru naukowego strategii obejmującego strategię narodową będzie wzrastał, o ile w ogóle będzie wzrastał, bardzo powoli z uwagi na tendencje i naciski integracyjne wspólnoty europejskiej.

Natomiast poziom nauki klasycznej strategii pozostanie na niskim, w porównaniu do państw Zachodu, poziomie z uwagi na brak świadomości istnienia i rangi tej wiedzy przez kierownictwo polityczne państw oraz słabość instytucjonalna tego obszaru nauki strategii. Pewne nadzieje postępu stwarza powołanie w tym roku w AON Instytutu Strategii (w miejsce Katedry Strategii i Geostrategii), ale jego efektywność naukowa i dydaktyczna zależeć będzie od wizji i kształtu programowego a jeszcze bardziej od doboru i przygotowania naukowców kompetentnych w obszarze klasycznej strategii.


Pozarządowe instytucje myśli strategicznej (think tanki strategiczne)

Przykład państw Zachodu oraz potrzeby wsparcia intelektualnego administracji rządowej74 a także konieczność zachowania tzw. wiedzy instytucjonalnej (doświadczenia sprawowania urzędów) wymuszą powolne zwiększanie liczby think tanków strategicznych tworzonych przez poszczególne partie i ugrupowania polityczne oraz powszechne przeznaczenia. Konkurencja między innymi wymusi powolny wzrost ich jakości merytorycznej i personalnej. Również wymóg jakości zmusi je do ściślejszego powiązania z uczelniami m.in. przez przepływ osób z uczelni do think tanków i polityki i… odwrotnie.


Publiczna debata strategiczna

Ten składnik kultury strategicznej będzie miał stałą tendencję wzrostową zarówno pod względem liczby uczestników debaty: naukowców, polityków i publicystów i społeczeństwa jak i poziomu merytorycznego debat co jest korzystnym efektem demokratyzacji życia społecznego w Polsce.


Zachodni standard demokracji: "otwarta ogólnonarodowa debata poprzedzająca wszelkie decyzje dotyczące bezpieczeństwa narodowego i kwestii militarnych" zacznie być stopniowo realizowany.


Wykorzystanie wiedzy historycznej jako podstawy wiarygodności myślenia i działania strategicznego

Mimo prób ograniczania nauczania historii w szkolnictwie, będzie stale wzrastał poziom zainteresowania i studiowania historii Polski jak i historii lokalnej oraz rodzinnej czemu, towarzyszyć będzie wzrost poziomu myślenia historycznego społeczeństwa, naukowców i polityków. Kontynuowany będzie wzrost dostępności do źródeł wiedzy historycznej: różnorodnych publikacji (naukowych, popularno-naukowych, fabularnych), filmów historycznych. Przywódcy polityczni i społeczeństwo stopniowo będą zbliżać się do uświadamiania sobie tego, co dostrzegł nasz wielki poeta, ale i myśliciel strategiczny C.K. Norwid (1821-1883): "historia nie tylko jest WIADOMOŚCIĄ, ale i SIŁĄ nawet" 75. Można również oczekiwać, że w postrzeganiu istoty strategii zostanie powszechnie zaakceptowana słuszność tezy marsz. F. Focha: "strategia jest nauką opartą na fundamencie historii".





Przypisy:


1 - L. Balcerowicz, Prawdziwy cel narodowy, "Rzeczpospolita" 7.01. 2013.
2 - R. Kuźniar (red.), Między polityką a strategią, Warszawa 1994, s. 189.
3 - Trudny, ale dobry rok, "Polska Zbrojna" nr 4, kwiecień 2013.
4 - "Rzeczpospolita" z 19.09.2012.
5 - "Rzeczpospolita" z 26.09.2012.
6 - [w:] R. Kuźniar (red.), op. cit., s. 188.
7 - J. Piłsudski, Mowy, myśli i rozkazy, Warszawa 1989, s. 29.
8 - Z. Brzeziński, Polska nie jest prowincją Europy, Rzeczpospolita z 17.08. 2001.
9 - J. Nowak-Jeziorański, Polska wczoraj, dziś i jutro, Warszawa 1999, s. 127.
10 - Pani prof. Grażyna Ancyparowicz b. wiceszefowa GUS: Polaków pozbawiono suwerenności intelektualnej (…) ktoś inny poza nami podejmuje decyzje o rozwoju kraju. W Sieci z 19-24.03.2013 r.
11 - H. Kissinger, Polska powinna bronić własnych interesów, "Rzeczpospolita" z 14.05.2004 r.
12 - O. J.M. Bocheńki: "…wiedza jest wartością bezwzględną i najbardziej praktyczną ze wszystkich wartości praktycznych, Sens życia, Kraków 1993, s. 64.
13 - Reforma Klejsteinesa 507/8 p.n.e. w Atenach (Grecja) przyjmowana jako początek demokracji, dokonała również werbalizacji i instytucjonalizacji strategii poprzez wybór 10 strategów.
14 - Termin "strategia" powstał z połączenia dwóch greckich słów: "stratos" - wojsko w polu (ruchome), "agen" - prowadzę.
15 - K. Obłój, Pasja i dyscyplina Strategii. Klasyka biznesu, Warszawa 2010, s. 15.
16 - Tamże, s. 15.
17 - B. Brodie, Strategia w erze broni rakietowej, MON, Warszawa 1963, s. 40.
18 - T. Kotarbiński, Traktat o dobrej robocie, Wrocław 1975, s. 240.
19 - T. Kotarbiński, Traktat dobrej roboty, WP, Warszawa 1975, s. 125.
20 - Por.: Klasyczne dzieło prakseologii (nauki o sprawczym działaniu) prof. T. Kotarbińskiego, Traktat (…) większość reguł i dyrektyw "zapożycza" z walki zbrojnej.
21 - E. Bendyk, Kapitalizm jako kooperacja, "Polityka" z 21.06.2008 r. dodatek.
22 - Sun Tzu, op. cit., s. 37.
23 - Por.: 1. "(…) czym jest strategia? (…) jako dyscyplina naukowa, zarządzanie strategiczne teorią efektywności firmy (…) jako praktyka, zarządzanie strategiczne jest poszukiwaniem najlepszej drogi rozwoju firmy". K. Obłój, op. cit., s. 11.
2. "Strategia to proces określania długofalowych celów i zamierzeń organizacji oraz przyjęcia kierunków działania, a także alokacja zasobów koniecznych dla realizowania tych celów" - klasyczne określenie przez A.D. Chandlera, [w:] J. Denc, Strategie zarządzania, Warszawa 1994, s. 143.
24 - Orientacyjnie przyjmuje się, że w okresie ostatnich 50 000 lat żyło w sumie Ok. 14 mld ludzi a w wojnach poległo i zginęło ok. 3 mld.
25 - K. Obłój, op. cit., s. 15.
26 - Tamże, s. 19.
27 - Np. wiele dyrektywnych dokumentów Departamentu Obrony i Departamentu USA zawiera w końcowej części, zamiast spisu literaturę, pozycję: klasyka siły i polityki.
28 - (Klasyczny / łac. classicus = wyuczony w klasie, wzorowy, pierwszorzędny) typowy, doskonały, uznany za wzór, Słownik wyrazów obcych, PWN, Warszawa 1972, s. 356.
29 - B.H. Liddell Hart, Strategia: działania pośrednie, MON, Warszawa 1959, s. 5.
30 - Por. "J.G.A. Pocock sugeruje, iż cała amerykańska filozofia społeczna miała u swych postaw "machiaweliczne założenia". Twórcy amerykańskiej konstytucji przenieśli republikańskie ideały ze świata marzeń do świata, w którym mówiło się językiem Machiavellego".
31 - [w:] o. J.M. Bocheński, Współczesne metody myślenia, Poznań 1992, s. 139.
32 - Np.: Napoleon, Maksymy, PIW, Warszawa 1983.
33 - C.v. Clausewitz, O wojnie, Lublin 1995, i inne wydania.
34 - W 2012 r. Sejm uchwalił, że Rok 2012 będzie "Rokiem Piotra Skargi".
35 - C.v. Clausewitz, op. cit., s. XXII.
36 - Tamże, s. 103.
37 - Tamże, s. 111.
38 - Tamże, s. 161.
39 - Dictionary of military and associated terms, Departament of Defense, 2006 (www.dtic.mil/doctrine/dod_dictionary/)
40 - Kultura (łac. kultura = uprawa, kształcenie) 1. Całokształt materialnego i duchowego dorobku ludzkości, wytworzonego w ogólnym rozwoju historycznym lub w jego określonej epoce; poziom rozwoju społeczeństw grup jednostek w danej epoce historycznej, Słownik wyrazów obcych, PWN, Warszawa 1972, s. 407.
41 - R. Kuźniar, Polityka i siła, Scholar, Warszawa 2005, s. 186.
42 - Herve Coutau-Begrie, Traktat o strategii, AON, Warszawa 1999, s. 92.
43 - R. Kuźniar, op. cit., s. 187.
44 - Tamże, s. 187.
45 - Por.: 1. "Nauka strategiczna jest tylko etapem przygotowującym do sztuki strategicznej", Herve Coutau-Begarie, op. cit. s. 21.
2. Feldmarsz. H.v. Moltke: "Strategia (…) jest czymś więcej, niż tylko nauką, jest przeniesieniem wiedzy na praktykę życia, dalszym rozwojem głównej myśli w stale zmieniających się warunkach (…), F. Herne, Moltke, Warszawa 1999, s. 273.
3. "rzeczą polityki jest określenie celów, a strategii wybór środków i sposób (dróg) ich osiągnięcia", [w:] R. Kuźniar, op. cit. s. 20.
46 - o. J.M. Bocheński, Sens życia, op. cit., s. 64.
47 - Por.: Popularne ale jakże trafne spostrzeżenie: politycy myślą o najbliższych wyborach, mężowie stanu o losie przyszłych pokoleń.
48 - Por.: 1. B. Brodie: "Strategia wojskowa, chociaż jest jedną z najstarszych nauk ludzkości, należy równocześnie do nauk najstarszych nauk ludzkości, należy równocześnie do nauk najmniej rozwiniętych", Strategia w erze broni rakietowej, op. cit., s. 40.
2. A. Beaufre: "Klasyczną strategią wojskową powinniśmy znać najlepiej. Taka jednak nie jest, gdyż reguły, które nią kierują, bywały na ogół spychane na dalszy plan przez niektóre czynniki współczesne o pozornie trwałym znaczeniu (…), Wstęp do strategii (…), op. cit., s. 56.
49 - "Ameryka oparła się pokusie utopii (…)", S. Filipowicz, O władzy grzechu i grzechach władzy, Warszawa 1992, s. 6.
50 - Tamże, s. 130.
51 - "Gdyby ludzie byli aniołami żaden rząd nie byłby potrzebny", tamże s. 5.
52 - "Twórcy amerykańskiej konstytucji przenieśli republikańskie ideały ze świata marzeń do świata, w którym mówiło się językiem Machiavellego",, tamże s. 197.
53 - M. Ojrzanowski, Studia w amerykańskiej akademii wojsk lądowych, Myśl Wojskowa 2/2001.
54 - Kenneth Murphy, Cień Konfucjusza, "Rzeczpospolita", 8-9, 10, 2005.
55 - Tamże.
56 - N. Machiavelli: "Religia stanowi najbardziej niezbędną opokę cywilizacji", [w:] Alois Riklin, Nicollo Machiavellego nauka o rządzeniu, Poznań 2000, s. 73.
57 - R. Kagan, Powrót historii i koniec marzeń, Poznań 2009, s. 30.
58 - Hanna Shen, Po zjeździe, czyli nowe stare władze Chin (XVIII Zjazd KPCh), Gazeta Polska z 28.11.12.
59 - Marsz. J. Piłsudski: "W psychice i moralności społeczeństwa naszego niewola polityczna poczyniła takie spustoszenia jak w strategicznym urządzeniu kraju", Myśli, mowy i rozkazy, Warszawa 1989, s 29.
60 - J. Conrad-Korzeniowski: "(…) Ale kiedy się już zrodzi (tradycja - przyp. aut.), staje się natchnieniem. Nic wówczas nie może zniszczyć jej siły (…) w swej itsocie tradycja pozostaje nieśmiertelnym władcą (…)", Myśli niepokojące, Białystok 1993, s. 46.
61 - Por.: ojciec J.M. Bocheński: "(…) społeczeństwo starsze cierpi na straszliwe kompleksy niższości, które nie mają żadnych podstaw. To jest bardzo groźne, to podrywa tradycję", Polski testament. Ojczyzna, Europa, Cywilizacja, Antyk, Komorów 2006, s. 47.
62 - Por. J Giedroyć: "chodzi by budować potęgę Państwa jako gwarancja niepodległości Narodu" [w:] T. Drewnowski, Jakby z Conrada, jakby z Żeromskiego, Rzeczpospolita z 14-15.11.98.
63 - Ocena Prezydenta RP, Najwyższego Zwierzchnika SZ RP . Komorowskiego, Polska Zbrojna nr 4, kwiecień 2013.
64 - Z. Brzeziński, Polska nie jest prowincją Europy, Rzeczpospolita z 17.08.2000.
65 - Tygodnik Powszechny, Kraków 17.11.2002.
66 - Np.: A. Targowski. S. Dronicz (red.), Wizja Polski, Toronto-Warszawa 2000.
67 - Por.: R. Kuźniar (red.), Miedzy polityką a strategią, Warszawa 1994; R. Kuźniar, Polityka i siła, Warszawa 2005.
68 - Por.: J. Penc, Strategie zarządzania, Warszawa 1994, A Klasik (red.), Planowanie strategiczne, Warszawa 1993; K. Obłój, Pasja i dyscyplina Strategii, Warszawa 2010.
69 - Przykładem tej "śladowości" jest tylko 2 (dwa) godzinne zajęcie ze strategii C.v. Clausewitza na najwyższym kursie kształcenia oficerów.
70 - T. Pompowski, W polskiej polityce ceni się miernoty, Polska the Times, 4-5.04.2009.
71 - Por.: J. Nowak-Jeziorański. Polska wczoraj, dziś I jutro, Warszawa 1999 r.: Polska z bliska, Kraków 2005; Słoń i jeż, Wprost nr 29 z 19.07.1998 r.; Strategia usypiania, Gazeta Wyborcza z 23.08.2010.
72 - R. Kuźniar, Czas armii profesjonalnej, Gazeta Wyborcza z 17.08.2010.
73 - G. Friedman, Następne 100 lat. Prognoza na XXI wiek, Warszawa 2009; Następna dekada (…), Kraków 2012.
74 - Por.: 1. A. Zybertowicz, Intelektualny rdzeń państwa, Życie Warszawy 7.06.2006. 2. A. Balcer, M. Safianik, Czy think tanki zmienia, Polskę?, Gazeta Wyborcza 19.05.2011.
75 - C.K. Norwid, Gorzki to chleb jest polskość, Kraków 1984, s. 154.