Kto jest online

68 gości on-line.






Mini statystyki



Wsparcie


Obrona Terytorialna






Przed burzą


Wojna rozpoczęta 7 sierpnia 2008 w Gruzji trwale zapisze się we współczesnej historii, podobnie jak 11 września 2001 r. Mówiąc językiem współczesnych mediów, świat od tamtej chwili nie będzie już taki sam. Rosja brutalnie przeczołgała Unię Europejską - tak wynik rozmów prezydentów Rosji i Francji Dmitrija Miedwiediewa i Nicolasa Sarkozy'ego ocenił ekspert ds. wschodnich Instytutu Sobieskiego, Andrzej Maciejewski. I słusznie zauważył, że Rosja już dwukrotnie zmieniała termin wycofania swoich wojsk z Gruzji. Czyż nie widać pewnej analogii do tego, jak zachowywały się kilkadziesiąt lat temu hitlerowskie Niemcy w stosunku do państw Europy Zachodniej? Dziś Unia bezradnie obserwuje, co robią wojska rosyjskie na terenie Gruzji. Jak podkreślił p. Maciejewski, jeżeli NATO nie podejmie jakiś stosownych kroków, to mamy poważny problem.


Przez ostatnich kilka lat nikt z polityków UE nie zauważył, lub zauważyć nie chciał, że Rosja zwiększyła drastycznie wydatki na wojsko, że przeorganizowała swoją armię, że prezydent Władimir Putin zawiesił udział Rosji w traktacie o ograniczaniu konwencjonalnych sił zbrojnych w Europie (CFE)... Wynik dotychczasowej jawnej już konfrontacji politycznej Rosji z Zachodem trafnie podsumował Prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves: „Całe planowanie w obszarze bezpieczeństwa, wszystkie decyzje o wydatkach na obronę w Europie, USA i NATO opierały się na fałszywym założeniu, że Rosja nie zaatakuje innego kraju”.


Prezydent Estonii wyciągnął odpowiednie wnioski z lekcji, którą dała Rosja światu. Niestety, takich wniosków nie wyciągnęli również polscy decydenci, poza Panem Prezydentem, który - tak opluwany i atakowany przez rodzime media - podjął niebywałą i chwalebną inicjatywę dyplomatyczną, w postaci wspólnego wyjazdu Prezydentów Międzymorza (Ukrainy, Łotwy Litwy, Estonii, Polski) do Tibilisi, udzielając w ten sposób realnego wsparcia politycznego prezydentowi Gruzji Micheilowi Saakaszwilemu. Dzięki temu pierwszy raz od kilkudziesięciu lat państwa Europy Wschodniej wystąpiły we wspólnej inicjatywie, nie bacząc na dzielące ich historyczne animozje. Warto pochwalić również koncepcję polskiego MSZ zakładającą zniesienie sankcji wobec Białorusi oraz wizytę w tym państwie ministra Radosława Sikorskiego.


O ile w stosunku do sfery polityki zagranicznej polskie elity polityczne próbują przeorientować część jej założeń, zaś decydenci podejmują przedsięwzięcia w tym obszarze, to w sferze polityki obronnej obserwujemy całkowity brak reakcji na bieżącą sytuację międzynarodową. Ze zdumieniem obserwuję poczynania ekipy ministra Bogdana Klicha. Głównym problemem MON jest obecnie.... redukcja armii i proces tzw. „profesjonalizacji”. W sytuacji gdy nasz wschodni sąsiad wywołuje ogólnoświatowy kryzys polityczny używając środków militarnych, polscy „spece” od obronności państwa zmniejszają siły zbrojne i likwidują całkowicie komponent wojsk obrony terytorialnej. Z planu tzw. „profesjonalizacji” możemy się dowiedzieć, że w najbliższym czasie tj. do 2010 r. zostanie zlikwidowanych lub połączonych (według nomenklatury MON –zintegrowanych) około 12 garnizonów, a w wyniku zmian organizacyjnych i dyslokacyjnych w jednostkach wojskowych w latach 2008-2010 planowane jest przekazanie 80 kompleksów wojskowych. Łącznie w latach 2008-2018 przekazanych zostanie łącznie 138 kompleksów wojskowych (108 w całości i 30 częściowo) o łącznej powierzchni terenów ok. 14 tys. ha oraz kubaturze obiektów budowlanych ok. 3,9 mln m3.


Warto też przyjrzeć się stanom ilościowym polskiej armii (patrz – tabela nr.1–dane za: http://www.profesjonalizacja.wp.mil.pl/plik/file/profesjonalizacja_material_13_08_2008.pdf str. 27). Jeszcze w listopadzie 2007 Siły Zbrojne RP liczyły 132 113 żołnierzy, a 2 miesiące temu tj. w lipcu 2008 SZ RP to 124 808 żołnierzy.


Powyższe informacje wskazują, że w 2009 r. SZ RP będą liczyły 122 800 żołnierzy a 31.12.2010 będą liczyły równe 120 tys. żołnierzy. W tej liczbie jest 30 tys. żołnierzy tzw. czynnej rezerwy skupionych w Narodowych Siłach Rezerwy. Czym będą Narodowe Siły Rezerwy opiszę poniżej, natomiast proszę zauważyć – miedzy rokiem 2007 a 2009 WP zostanie zredukowane o 10 tys. ludzi. Liczba ta szokuje, jednak to mimo wszystko szczegół, w porównaniu z tym co planuje się przeprowadzić w latach 2009-2010. Jeżeli w roku 2009 Siły Zbrojne RP będą liczyły 122 800 żołnierzy, to w roku 2010 nastąpi redukcja o 30 tys., i będzie de facto tylko 90 tys. żołnierzy zawodowych, ponieważ żołnierze NSR nie są żołnierzami zawodowymi – to tzw. aktywna rezerwa. Jak widać w imię partyjnych interesów opinia publiczna zostaje wprowadzona w błąd co do faktycznego stanu liczebnego WP. Aby uściślić pojęcie „żołnierz zawodowy” wystarczy sięgnąć do projektu Ustawy „o zmianie ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych oraz niektórych innych ustaw” w którym precyzyjnie określono że „żołnierze zawodowi - to żołnierze pełniący stałą lub kontraktową zawodową służbę wojskową;”


Żołnierze Narodowych Sił Rezerwy nie będą zatem żołnierzami zawodowymi. Warto więc zastanowić się, czym będą Narodowe Siły Rezerwy. Ze strony dot. profesjonalizacji WP możemy się dowiedzieć, iż „w skład uzupełnienia pokojowego Sił Zbrojnych RP (120.000) będą włączani również żołnierze rezerwy – ochotnicy z tworzonych Narodowych Sił Rezerwowych (NSR), z którymi zostaną podpisane kontrakty na pełnienie tej formy służby. Ta grupa rezerwistów objęta będzie intensywnym programem szkolenia, w celu zachowania gotowości do stawienia się w jednostkach wojskowych w trybie przyśpieszonym – w razie wystąpienia uzasadnionej potrzeby. Ponadto, żołnierze ci byliby również kierowani do służby wojskowej pełnionej poza granicami państwa w przypadku takiej konieczności”. Żołnierze NSR-u, będą normalnie pracowali w instytucjach i firmach cywilnych, ale w zamian za pewne świadczenia finansowe (mówi się o kwocie 400 – 500 zł miesięcznie plus pełne uposażenie w przypadku powołania na ćwiczenia) będą w gotowości do częstych ćwiczeń wojskowych (w zamian pracodawcy zatrudniający żołnierzy NSR zostaną uprawnieni do ulg podatkowych) a w razie konieczności nawet do służby wojskowej poza granicami kraju. NSR stanowią uzupełnienie sił operacyjnych – nie są żadną formą wojska terytorialnego takiego jak Gwardia Narodowa w Stanach Zjednoczonych czy Armia Terytorialna w Wielkiej Brytanii. Jeśli jesteśmy przy przykładzie US –Army tam istnieje właśnie 200 tys. Armia Rezerwowa, uzupełniająca komponent operacyjny, a 350 tys. Gwardia Narodowa to siły terytorialne. O ile w projekcie profesjonalizacji eksperci MON-u uwzględnili taką „armię rezerwowa” w postaci 30 tys. żołnierzy NSR, to niestety jakoś „zapomnieli” całkowicie o armii terytorialnej....


Jakimi więc siłami będzie dysponowało Wojsko Polskie w I etapie tzw. „profesjonalizacji”? Jeśli chodzi o jednostki kierowania i dowodzenia szczebla centralnego, to ta grupa jednostek będzie zawierała min. oczywiście Ministerstwo Obrony Narodowej, w tym Sztab Generalny WP, cztery dowództwa rodzajów sił zbrojnych (DWL, DSP, DMW, DSS), Inspektorat Wsparcia SZ, Inspektorat Wojskowej Służby Zdrowia, Dowództwo Garnizonu Warszawa i Komendę Główną Żandarmerii Wojskowej. Jeśli chodzi o Wojska Lądowe to struktura organizacyjna Wojsk Lądowych w 2010 roku obejmować będzie: Dowództwo Wojsk Lądowych z jednostkami bezpośrednio podległymi, część polską Wielonarodowego Korpusu Północny-Wschód (WKP-W), jedno dowództwo korpusu zmechanizowanego - 2 KZ, cztery dywizje oraz jednostki wsparcia i zabezpieczenia. Zasadniczy potencjał stanowić będą: czternaście brygad ogólnowojskowych, w tym: cztery brygady pancerne, sześć brygad zmechanizowanych, dwie brygady aeromobilne, brygada obrony wybrzeża i brygada strzelców podhalańskich. W Wojskach Lądowych w latach 2008-2009 planowane jest sformowanie 18 Pułku Rozpoznawczego (Białystok) na bazie 18 Batalionu OT. Siły Specjalne w 2010 roku będą obejmować: Dowództwo Wojsk Specjalnych z jednostkami bezpośrednio podległymi, w tym: Pułk Specjalny, JW GROM, Morska Jednostka Działań Specjalnych (MJDS) oraz Jednostka Wsparcia Dowodzenia i Zabezpieczenia Wojsk Specjalnych. Natomiast jeśli chodzi o Siły Powietrzne to struktura organizacyjna SP w 2010 roku obejmować będzie: Dowództwo Sił Powietrznych z jednostkami bezpośrednio podległymi, w tym: Centrum Operacji Powietrznych z czterema ośrodkami dowodzenia i naprowadzania, dwa skrzydła lotnictwa taktycznego, skrzydło lotnictwa transportowego, skrzydło lotnictwa szkolnego, brygadę radiotechniczną, dwie brygady rakietowe OP i dwa pułki rakietowe OP oraz specjalny pułk lotnictwa transportowego oraz jednostki zabezpieczenia i szkolne. W Marynarce Wojennej struktura organizacyjna w 2010 roku obejmie: Dowództwo Marynarki Wojennej wraz z jednostkami bezpośrednio podległymi, w tym: Centrum Operacji Morskich, Brygadę Lotnictwa MW, dwa dowództwa flotylli (flotylla okrętów i flotylla obrony wybrzeża) wraz z jednostkami im podporządkowanymi oraz jednostki wsparcia i zabezpieczenia. W 2009 roku w Marynarce Wojennej planowane jest sformowanie Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego.


W sumie jak wynika z powyższego, całe WP liczyć będzie 14 brygad ogólnowojskowych , 3 brygady z Sił powietrznych i 2 z MW plus jednostki wsparcia i wspierające. Na całe Siły Zbrojne RP przypadnie więc dwadzieścia kilka brygad - dla porównania we wrześniu 1939 roku samych dywizji piechoty było 30...


Wydaje się, że warto w tym miejscu parę słów powiedzieć na temat kosztów „profesjonalizacji” WP. Te koszty to min.: utrzymanie stanów osobowych, ochrona obiektów wojskowych oraz utrzymanie porządku w jednostkach, promocja obronności, rekonwersja, przygotowanie dokumentacji szkoleniowej, przystosowanie infrastruktury do warunków profesjonalizacji, zmiany w ustawie o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych oraz zakwaterowanie i wyżywienie żołnierzy zawodowych. W 2009 r. Eksperci MON-u oszacowali koszty profesjonalizacji na 1 mld 419 mln zł, w 2010 r. będzie to kwota 2 mld 505 mln, a w 2011 suma ta wzrośnie do 3 mld 220 mln zł. Do tej sumy należy dodać jeszcze kwotę 3 mld 720 mln zł kosztów ponoszonych poza MON – przez organy administracji państwowej związane z zawieszeniem służby zastępczej, zawieszeniem służby poborowych w formacjach niewchodzących w skład SZ RP oraz dodatkowymi kosztami na proces kwalifikacji wojskowej ponoszonymi poza MON. Nie znamy planów budżetowych państwa na lata 2010 i 2011, lecz niestety w roku 2009 MON może nie dostać planowanych 25 mld zł, ponieważ Minister Finansów Jacek Rostowski zamierza wycofać się z zobowiązania finansowania wojska w wysokości 2 procent PKB, co zakłada ustawa z 2001 roku o modernizacji armii. Tegoroczny budżet MON ( w roku 2008) wynosił 23 mld złotych, w przyszłym miał wzrosnąć do 25 mld złotych (z powodu rozwoju gospodarki i wzrostu PKB). Resort finansów chce jednak obniżyć zapisany w ustawie wskaźnik.


Paradoksalnie, praktycznie w tym samym czasie, dokładnie 16 września 2008 r. Prezydent Putin poinformował iż „Na potrzeby obrony narodowej i bezpieczeństwa Rosja przeznaczy w roku 2009 o 27% środków więcej niż obecnie”. W sumie będzie to kwota niemal 2,4 biliona rubli, czyli w przeliczeniu - 94,12 mld dolarów. Trzeba podkreślić, że jeszcze w roku 2005 r. budżet militarny wyniósł nieco ponad 500 mld rubli (ok. 18 mld USD) przy czym około 140 mld rubli wydanych zostało na modernizację. A w roku 2007 wydatki na cele militarne w Rosji wyniosły „jedyne” 31 miliardów dolarów, dokładnie sześć razy więcej w 2002 roku.


Znajdą się tacy którzy za chwilę powiedzą, że Polska nie jest w stanie wydać na obronność choćby połowę tej sumy, która wydają Rosja, że nie jesteśmy w stanie przeciwstawić się militarnie państwu, którego armia liczy ponad 900 tys, żołnierzy... Ponadto jesteśmy w NATO, a za chwilę będziemy w specjalnym sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Co ciekawe jeden z amerykańskich ekspertów ds. bezpieczeństwa Doug Bandow, (były doradca prezydenta Reagana) pisze w biuletynie waszyngtońskiego Ośrodka Analiz Polityki Europejskiej: "Wielu Polaków zdaje się sądzić, że udział w amerykańskim programie obrony rakietowej przyniesie ich krajowi jakieś dodatkowe korzyści w zakresie bezpieczeństwa. Być może, ale nie stało się to w wypadku Gruzji. Kiedy Rosjanie zaatakowali, Ameryka wysłała tylko słowa, zamiast wojsk". Zdaniem autora, wynika z tego, że Polska, podobnie jak inne kraje Europy Środkowowschodniej, jak Czechy i Węgry, powinna przede wszystkim wzmacniać swoje własne siły zbrojne, przeznaczając na ten cel większy odsetek PKB niż obecnie. Bandow przyznaje, że taka rozbudowa armii, która byłaby w stanie obronić kraj przed ewentualną agresją Rosji, jest oczywiście nierealna, ale argumentuje, że powinno się przynajmniej tak wzmocnić siły zbrojne, aby agresja taka stała się dla Rosja zbyt kosztowna. "Kraje te potrzebują wystarczającej broni defensywnej, zwłaszcza przeciwlotniczej i przeciwczołgowej, aby wpłynąć na rosyjskie kalkulacje kosztów i zysków jakiejkolwiek akcji wojskowej" - pisze Bandow8. Pan Bandow nie analizuje oczywiście pewnego wariantu dotyczącego polityki zagranicznej. Każdy kraj Europy Wschodniej sam w konfrontacji z Rosją nie ma żadnych szans. Ale wspólne działanie państw międzymorza – Estonii, Litwy Łotwy, Ukrainy i Polski może przynieść realne korzyści zarówno polityczne jak i militarne nawet dla najmniejszego państwa tej grupy. Pan Prezydent Kaczyński zrobił już pierwszy krok...


Nad Polską zbierają się czarne chmury. Miejscami grzmi. Ale progności uśmiechają się i dalej zapowiadają słońce. Wiatr rozwieje te chmury – mówią – nie musimy się zabezpieczać i chować. To zbyt czasochłonne i kosztowne. Więc śmiało mówią o ograniczeniu wydatków na obronę narodową. Więc zamiast tworzyć i rozbudowywać powszechną OT tworzą malutkie siły ekspedycyjne zdolne do obrony 1%do 2% terytorium kraju (tyle jest w stanie obronić 90 tys. armia). Tendencje samobójcze czy ciąg dalszy dziejów głupoty i całkowitego lekceważenia lekcji historii? A może to tylko mnie się coś wydaje? Wszak jestem tylko „malutkim” oficerem rezerwy, w MON i Sztabie Generalnym są setki „profesjonalistów”, pewnie wiedzą co robią.... A przynajmniej miejmy taką nadzieję.....


Grzegorz Matyasik

Artykuł zamieszczony 17 września 2008 roku na Strzeleckim Portalu Informacyjnym: http://www.portalstrzelecki.info/index.php?module=Artykuly&func=viewpost&post_id=17